Artykuł w kategorii | allegro

iPhiractwo

Opublikowane: 24 sierpnia 2009 przez: Konrad Karpieszuk

Na Allegro jest pełno aukcji oferujących pirackie gry  na iPhone i iPod Touch. To, co można kupić za dolara, dwa lub cztery oferowane jest na aukcjach w cenach wielokrotnie mniejszych. Piraci są do tego na tyle bezczelni, że nagrywają te aplikacje na płyty CD czy DVD i sprzedają je hurtem – po  kilkadziesiąt czy kilkaset. Nic więc dziwnego, że w całym tym zjawisku pirackiego contentu wyrósł nowy trend – nielegalnie kopiowane aplikacja na iPhone. Ktoś wreszcie to zauważył i zaczął z tym oddolnie walczyć.

the-pirate-bay-ipod

Nie jeste pirackim ani antypirackim aktywistą, bo uważam, że opowiadanie się po którejkolwiek z tych stron jest nieżyciowe (niech podniesie rękę ten kto twierdzi, że będąc developerem gry chciałby, aby jego produkt był rozkradany; nikogo? A teraz niech pokażą się ci, którzy nigdy nie ściągnęli żadnych mptrójek ani filmów z torrentów). Niestety, w kwestii cyfrowego contentu nie ma tylko jasnej i tylko ciemnej strony mocy.

Ale wracając do tematu. Ostatnio na MyApple pojawił się post, który wywołał niezłe zamieszanie na blipie (razdwa) i generalnie wśród właścicieli nie tylko jailbreakowanych iPhone’ów. Autor posta wyjaśnia, że swoją akcję rozpoczął przeciwko piratom sprzedającym wspomniane zcrackowane gry i aplikacje w zestawach po 50, 100 i więcej sztuk na CD i DVD. Oprócz raportowania nielegalnych aukcji obsłudze Allegro (która ponoć mało sobie z tego robi), autor zaczął zgłaszać tego typu sprawy na policję. Jego zaangażowanie można wytłumaczyć bardzo prosto: sam jest developerem i tworzy oprogramowanie.

Tyle historii.

A teraz co ja o tym myślę. Generalnie: jest mi wstyd.

Wstyd za ludzi, którzy nie chcą wydać $0.99 (0.79 euro) na aplikację. Bo większość z tych najpopularniejszych jest w tych cenach. Oczywiście są systemy nawigacyjne, skomplikowane aplikacje m.in dla lekarzy czy managerów – ale z nich korzysta jedynie promil użytkowników Appstore (stąd też tak wysoka cena jest uzasadniona). Zresztą ludzie! Wydajecie ciężkie tysiące złotych na iPhone czy Toucha i nagle Was nie stać was aby wysupłać dosłownie kilku złotówek? Paranoja

Appstore, poza rewolucją szybkiego dostępu do oprogramowania, spowodował jeszcze jedno: maksymalną deprecjację cen. Bo czy wyobrażacie sobie, aby cokolwiek wartościowego na iPhone mogło kosztować jeszcze mniej? Potrafię zrozumieć, że ktoś usprawiedliwia piracenie Photoshopa CS4, który kosztuje ponad 4 tysiące złotych, ale jak trzeba być malutkim, aby okradać twórców  np.Star DefenseHero of SpartaMinigore czy StoneLoops. Ludzie! Każda z tych maksymalnie wciągających gier o doskonałej grafice, wyciskających z iPhone ostatnie soki kosztuje 0.99 dolca! To około 3 zł. Nic więc dziwnego, że tyle trzeba było czekać na program, który będzie obsługiwał natywnie Blipa (teraz powstają dwa: Calineczka i iBlip) – przecież to się zupełnie nie opłaca…

Jak już pisałem wyżej – nie jestem święty,  mnie też na dużo nie stać. Ale dlatego korzystam zPandoraBoxBargainBin, aby wyczaić najtańsze programy i najlepsze promocje. To nie jest trudne. Zresztą już pisałem o tym jak i gdzie szukać najniższych cen w Appstore – w sumie, cały dział “Poradnik skąpego gracza” ma do tego służyć.

Popieram więc akcję usuwania pirackich gier i przyklaskuje temu co robi autor powyższego posta. Ale myślę sobie tak trochę na boku, po przeczytaniu moich wypocin, że gdyby zastąpić w tym poście słowa takie jak “aplikacja”, “program” i gra słowem “muzyka”, wyszło by na to, że bronię wielki zły przemysł muzyczny. Ahh.

Nic jest do końca dobre i złe.

* * *

Autorem powyższego tekstu jest Marcin Zaremba. Tekst pierwotnie ukazał się na blogu o grach z Apple AppStore – AppGamer.pl

Fajny tekst?

Pewnie, że fajny, ale tego na pewno jeszcze nie czytałeś:

Brak komentarzy. Bądź pierwszy i wyraź swoje zdanie!

A co Ty o tym sądzisz?