Artykuł w kategorii | świstak

Tagi |

Kilka błędów na Świstaku

Opublikowane: 15 lipca 2009 przez: Konrad Karpieszuk

Przyznam, że dawno nie zaglądałem na Świstaka. Wiem, że zmienił się jego wygląd i funkcjonalność już dość dawno. Nawet byłem zaproszony do pomocy w testowaniu wersji beta, jednak akurat wtedy siedziałem na wolontariacie w Afryce, gdzie prędkość internetu (jeśli w ogóle działał) nie pozwalała na nic więcej niż sprawdzenie poczty i wrzucenie czasem jakiegoś wpisu na mojego wyprawowego bloga. Szkoda, bo może jakbym wtedy coś podpowiedział to zostałoby to uwzględnione. A teraz tylko sobie ponarzekam i nic to nie zmieni.

Podejrzewam też, że jako ostatnio bardzo dużo piszę o Allegro, zarzucicie mi stronniczość i że specjalnie się czepiam. Ale tak nie jest. Świstak mi się podoba i na pewno będę go używał, ale wg mnie ma kilka mniej lub bardziej irytujących błędów.

Oto moja ich subiektywna lista.

Strona główna

Wyraźnie widać, że Świstak, podobnie jak Allegro, chce być serwisem społecznościowym. Świstak chyba jednak trochę przesadza 🙂 To, że od znajomych jest bezpieczniej kupować to OK i tu nie mam zastrzeżeń. Ale pole „Zobacz kto ostatnio do nas dołączył” jest zbyt duże. Można to umieścić w panelu po boku, albo tak jak jest na serwisach Ningowych.. Ja wchodząc na stronę główną serwisu aukcyjnego chcę zobaczyć listę kategorii (jest) i promowane interesujące aukcje. Tymczasem widzę, że jakiś skorpion się zarejestrował, kilka innych osób, które są dla mnie zupełnie anonimowe. Nie po taką informację wchodzę na serwis sprzedażowy. Żeby zobaczyćć promowane aukcje muszę przewinąć w dół.

Lista kategorii też mi się nie podoba do końca. Za dużo tego, ale podejrzewam, że to kwestia przyzwyczajenia.

Strona kategorii

Porażka! 🙁 Te boksy! Rozmiar ich normalnie przytłacza. Zresztą spójrzcie na zrzut ekranu powyżej. Po co pokazywać trzy puste prostokąty? W efekcie zaraz po wejściu na stronę kategorii praktycznie nie mamy żadnej użytecznej informacji. Znów musimy przewinąć Świstaka aby zobaczyć to, co nas interesuje. I to nie do końca.

To już zrzut z innej kategorii po przewinięciu w dół. Nie podoba mi się, znów te przytłaczające wielkie prostokąty. Zdecydowanie wolę listę aukcji (czy to się gdzieś przełącza?). Wiem, że ukrycie liczby ofert w aukcji to zabieg specjalny (Świstak ma bardzo małą sprzedaż, więc nie ma się czym chwalić, kiedy – na oko – 90% aukcji kończy się bez sprzedaży) i może i słuszny z punktu widzenia Świstaka. Z mojego punktu widzenia drażniący, bo lubię sobie poklikać w aukcje, w których widzę, że ktoś coś kupuje. To przyciąga moją uwagę; zwyczajny mechanizm owczego pędu.

Moja propozycja w tym miejscu: jeśli już mają być boksy, to zmniejszyć ich rozmiar. Obrazek nie musi być tak duży, informacja o kategorii pod nim niepotrzebna. Swobodnie dałoby się umieścić po 4, a może nawet pięć w jednym rzędzie. Jeśli nie ma w kategorii promowanych aukcji, nie pokazywać pustych boksów. Pod paskiem aukcji promowanych, pasek pod tytułem „Aukcje z największą ilością zakupów” albo „Aukcje najczęściej oglądane”. I potem cała reszta.

Strona przedmiotu


To już typowy bug do poprawy: szeroki opis aukcji powoduje, że panel zakupowy nie mieści się na ekranie. Tu więcej zastrzeżeń nie mam.

Na koniec

Na szczęście są i dobre strony nowego Świstaka. Po pierwsze fajnie, że przywrócili importera aukcji z Allegro. Szczęście, że funkcjonalność panelu administracyjnego nie spadła, bo to była największa zaleta Świstaka.

Dodam też, że i same Allegro ma wiele irytujących mnie błędów, które kiedyś na pewno opiszę. Dodam, że eBayu nie będę nic zupełnie wspominał, bo ich strona jest tak nieprzystępna, że po prostu aż boję się tam robić zakupy, bo zastanawiam się, czy uda mi się sfinalizować transakcję. 🙂

Brak komentarzy. Bądź pierwszy i wyraź swoje zdanie!

A co Ty o tym sądzisz?