Archiwum Tagów | "poniedziałek"

Tags: , ,

Czy jesteś gotowy na głupich klientów?

Opublikowano: 24 sierpnia 2009 by Konrad Karpieszuk

Poważnie pytam: czy masz na tyle silne nerwy by codziennie spotykać klientów głupszych niż opona twojego samochodu? I masz w sobie tyle siły, by wyszczerzyć swoje zęby w uśmiechu i odpowiedzieć mu jak najmilej potrafisz?

Bo tak szczerze, ja tu was zachęcam bym zostać allegrowymi super sprzedawcami, piszę mozolnie krok po kroku kurs jak do tego dojść, a tymczasem muszę przyznać,  że nie zawsze jest to droga usłana różami. Najsłabszym ogniwem w tym całym biznesie niestety jest konieczność zadawania się ludźmi. Zobaczysz na aukcjach cały wachlarz postaw: od zorganizowanych po roztrzepanych. Od inteligentnych po totalne ćwoki.

* * *

Tu muszę zrobić wtrącenie: znacie mnie do tej pory jako miłego kolesia, byłego wolontariusza i takie w ogóle ciepłe kluski. Dlatego chcę was przygotować na to, że poniżej będą bluzgi. Mnóstwo bluzgów 😉

Cóż, każdy musi czasem jakoś odreagować. Zawsze miły i uśmiechnięty Kamil Durczok się wyżył ostatnio za upierdolony stół na Rurku. Ja się swego czasu wyżywałem w miejscu do tego przeznaczonym – grupie pl.pregierz. To mi pozwalało dzień po dniu znosić jakoś ćwierćinteligentów z uśmiechem. Ale prawda jest taka, że  żółci wylewało się ze mnie litrami.

* * *

Oto jeden z moich listów opisujących jeden z przypadków „handlowych”. Jeszcze raz: kobiety i dzieci – uprzedzam, że będzie dużo mięsa 🙂 Ale mimo to lubię jakoś ten list 😉

To lecimy.

Tytuł listu: nas klijen naćpannnn [blozg]

Treść listu:

nie tyle ze pietnuje. zabilbym

Siodma dziesiec rano. Dzwoni komorka. Zaden znany numer na wyswietlaczu, wiec zaspany (jasne ze jeszcze spalem, wakacje mam) odrzucam polaczenie.

Siodma dziesiec i jedenascie sekund rano. Dzwoni komorka. Numer ten sam, wiec odrzucam.

Siodma dziesiec i czterdziesci sekund rano. Znow dzwoni. Znow kurwa odrzucam!

Siodma dzisiec i piecdziesiat sekund rano. Znow kurwa dzwoni. Ty ch*ju, kim ty kurwa jestes?! Odbieram, bo przez te ostatnie kilkanascie sekund zdarzylem sobie wymienic wszelkie opcje dlaczego ktos moze uparcie mnie budzic o tej porze: jakis lekarz w przychodni cos sobie przypomnial, w szkole sobie przypomnieli, ze choc mnie wywalaja, to musze sie dzis jeszcze na osma stawic. Szef dzwoni, ale nie wiem kurwa czemu tak rano i z nieznanego numeru. No sprawa musi byc pilna, skoro o *siodmej rano* ktos chce ze mna rozmawiac mimo ze *trzy razy* uslyszal sygnal zajetosci.

Ja: Slucham

Ktos: Dzien dobry

Ja: Slucham

Ktos: Ja tu dzwonie bo wlasnie kupilem cos na allegro

Kurwa mac najbardziej oczywista sprawa, a zapomnialem: allegro. Kiedys ktos juz tez dzwonil o piątej rano (nie przesadzam) pytajac czemu towar nie doszedl (bo jest kurwa piąta rano, poczekaj az listonosz chociaz zeby umyje). Dzwonil tez ktos upracie w sobote wieczorem, poznym wieczorem gdy juz bylem niezle podpity na weselu. Chcial zapytac czy moze teraz przyjsc odebrac osobiscie. Odprawilem go tam samo, gdzie odprawilem goscia, ktory dzien przed pogrzebem mojego ojca zadzwonil z tym samym problemem.

Dlatego tez w pole „telefon” w formularzu na allegro mam teraz wpisane nie (przykladowo) +481234567, a „+48123 nie dzwon! 4567”. Ale jak widac nie wszyscy kurwa rozumieją. Jakiś jebany zbitek neuronów, jakaś cudowna wlasciwosc ich umyslu gdy widzi pole z zalozenia zawierajace cyfry, wycina wszystko inne, waliduje, sprowadza do zbioru znakow numerycznych.

Mozg glupi jak komputer.

Ja: No i co w zwiazku z tym (trudno sie to wypowiada sepleniac przez sen, ale udalo sie)

Ktos: No i nic. I dzwonie (kurwa kabaret. no i co. no i nic. no i chujow sto. wstawaj pizdusiu co bedziesz spal. ja kupilem ja nie spie to i ty nie spij)

Ja: Dziekuje

Ktos: No i wplace pieniadze

Ja: Dziekuje (kurwa niemozliwe)

Ktos: Jak otworza poczte (czyzby kurwa spojrzal na zegarek?)

Dziekuje ci pregierzu ze jestes. Bo juz bym mu chyba wpierdolil nega, ale tak to se odreagowalem. Sorry, ze przy Was, jak chcecie przerobcie se to na watek o polityce lub pedalach.

Uff 🙂 A jakie są Wasze przygody z kupującymi? Piszcie w komentarzach, najciekawsze chętnie opublikuję jako osobne wpisy na blogu 🙂

10 komentarzy

Tags:

[Poniedziałek] Przesyłka na "wczoraj"

Opublikowano: 18 czerwca 2007 by Konrad Karpieszuk

Wczoraj, w niedzielę 17-ego czerwca (prosze zwracać uwagę na daty) został wysłany do mnie list.

„Dzien dobry

Wlasnie kupilam u Pana zestaw sluchawkowy i prosze o szybka wysylke, gdyz 20.06 wyjezdzam na wakacje. Jutro wplace na poczcie pieniadze

pozdrawiam
[podpis]”

Czyli właśnie teraz, gdy piszę tą notatkę, kupująca prawdopodobnie stoi w kolejce na poczcie aby dokonać wpłaty. Wpłaty pocztą idą minimum 3 dni, więc przy dobrych wiatrach pieniądze zobaczę na koncie w czwartek 21 czerwca. Przesyłkę wyślę od razu i jeśli poczta nie zawiedzie, u kupującej będzie w piątek 22 czerwca. Jeśli zawiedzie – dotrze najwcześniej 25 czerwca w poniedziałek.

To się nazywa prawdziwe kupowanie na „wczoraj”.
Macie podobne przypadki? Ja w ciągu kilku dni odebrałem już kilka podobnych listów: „kupiłem i proszę zrobić cuda bo właśnie się pakuję do wyjazdu na wakacje”.

Jeden komentarz jak do tej pory

Tags:

[Poniedziałek] Niecierpliwość

Opublikowano: 23 kwietnia 2007 by Konrad Karpieszuk

Od jakiegoś czasu na grupie alt.pl.allegro zamieszczałem moje specjalne „poniedziałkowe” listy od innych użytkowników serwisów aukcyjnych, przeważnie klientów. Postanowiłem, że swój zwyczaj przeniosę na bloga – listy trafią do większej grupy czytelników i także do moich klientów. A to właśnie im chce delikatnie wytłumaczyć jakie mniejsze lub większe błędy popełniają w kontaktach ze mną 🙂 Czasem bywa naprawdę śmiesznie lub strasznie (jak np w cyklu tych trzech listów – proszę czytać po kolei, uprzedzam, że są wulgaryzmy) 🙂

O co chodzi z [Poniedziałek]? Jest to cykl artykułów pokazujących ciężką dolę sprzedawcy aukcyjnego. Przeważnie klienci wyprawiają cuda w poniedziałki lub przez weekend (listy z weekendu czytam w poniedziałki), ale bywa różnie. Dziwactwa są różne: dopytywanie się w sobotę czemu towar nie dotarł i słanie w niedziele kolejnego listu „dziś nadal nie ma”, rzucanie wulgaryzmami, dyskusje z moim botem (każdy kto wyśle maila w weekend dostaje automatyczną odpowiedź, gdzie jest napisane, że odpowiedź jest automatyczna i że odpiszę dopiero w poniedziałek), próby umowienia się na wymianę komentarzy, próby dyskusji co do ceny już po kupieniu… Zatem będzie naprawdę różnie, ale zasada jest jedna: nie ujawniam danych kupujących (czasem może jedynie login jeśli do czynienia będę miał z kimś przed kim naprawdę warto przestrzec).

Zatem: niedługo zaczynam nowy cykl 🙂

Podziel się swoim zdaniem