Archiwum Tagów | "praktyka"

Tags: , , , , ,

Piekło zamarzło! Allegro posłuchało użytkowników

Opublikowano: 05 października 2009 by Konrad Karpieszuk

Całe lata ludzie o to prosili i wygląda na to, że w końcu udało się wyprosić: Allegro wprowadza konta dla przedsiębiorców.

Każdy kto prowadzi firmę lub jednoosobową działalność gospodarczą i zaznaczy to w konfiguracji swojego konta, otrzyma przy swoim loginie specjalny znaczek „Firma”.

Internauci – zwłaszcza ci prowadzący legalną działalność –  wnioskowali o takie rozwiązanie od bardzo dawna. Chcieli bowiem wyraźnie odróżnić się od tych, którzy także sprzedają na masową skalę, ale działalności nie zarejestrowali, nie muszą płacić podatków i ZUSu (to  znaczy muszą, ale nie płacą) i będąc w szarej strefie przeważnie mają atrakcyjniejsze ceny niż działający oficjalnie.

Oczywiście  ruch ten na pewno wywoła na Allegro całkiem spory popłoch. Osób sprzedających masówkę bez rejestracji są tysiące (jeśli  nie dziesiątki tysięcy). Teraz albo będą musiały założyć działalność gospodarczą, albo będą się tłumaczyć z tego w jaki sposób bez działalności udaje im się sprzedawać setki przedmiotów  tygodniowo od bardzo dawna. Jest też oczywiście  inna opcja pod tytułem „Polak potrafi” – na pewno wymóg ten sprrzedający będą próbowali obejść.

W jaki sposób? Nie wiem. Aby założyć konto typu „Firma” konieczne będzie przesłanie do Allegro kopi dokumentów rejestrowych działalności. Jest to spore  ograniczenie, ale co stoi na przeszkodzie oszustom w na przykład podrobieniu dokumentów, załóżeniu firmy, wysłaniu dokumentów i zamknięciu działalności? Istnieje także „możliwość” (w cudzysłowiu bo nielegalna jak i poprzednie) sprzedawania pod marką firmy naszego wujka, znajomego itd. Tym, którym przychodzi już do głowy właśnie taki pomysł, polecam wpisanie w google słowa „firmanctwo„.

Informacja na Allegro o kontach Firma

Dyskusja na forum

Jeden komentarz jak do tej pory

Tags: , , ,

Za trzy dni koniec aukcji!

Opublikowano: 11 sierpnia 2009 by Konrad Karpieszuk

Tak jak i poprzednio, szybkie przypomnienie o aukcji (btw. cały czas znajduje się ona w panelu po prawej stronie). Kliknij tutaj aby przejść do aukcji.

Porównując cenę, jaka była w tym samym momencie w poprzedniej aukcji, teraz jest nieco taniej. To zła wiadomość dla mnie, ale bardzo dobra dla Was 😉

Kto ma ochotę na około 320 przedmiotów z branży GSM, w chwili obecnej po 102,5zł za całość (czyli po jakieś 30 groszy za sztukę)? To dobra okazja na wystartowanie na Allegro, albo poszerzenie własnego asortymentu.

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=702519410

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , ,

Wyprzedaż towaru! Runda numer dwa :)

Opublikowano: 31 lipca 2009 by Konrad Karpieszuk

Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałem, że wyprzedaje pozostałe u mnie akcesoria GSM? Tamta aukcja się skończyła już, wystawiam więc kolejną. Tak jak i wtedy można kupić ponad 300 przedmiotów w aukcji z licytacją od 1 złotego!

Link do aukcji: http://allegro.pl/show_item.php?item=702519410

* * *

Teraz chyba macie łatwiej. Poprzednia aukcja jest już zakończona i kupujący w niej wystawił już towar. Widać więc jakiej ceny można się spodziewać na koniec i po ile warto spróbować to wystawić.

Policzmy. Aukcja ponad 320 przedmiotów zakończyła się kwotą 305 złotych. Po doliczeniu kosztu wysyłki (który niestety nie jest mały – towaru jest tak dużo, że muszę go wysyłać w kilku kartonach), kupujący za przedmiot zapłacił 1,11 złotych!

Zajrzyjmy na listę sprzedawanych przedmiotów, by zobaczyć po ile kupujący wystawił te przedmioty. Ceny: od 1,50zł za przedmiot aż do dziewięciu złotych! Czyli marża od około 40% do prawie 900% 🙂 Tak się robi interesy, zwłaszcza, że jak widać część aukcji ma już kupujących.

* * *

Dla tych, do których te liczby przemawiają i chcą zarobić jakieś realne pieniądze, jeszcze raz odnośnik do aukcji: http://allegro.pl/show_item.php?item=702519410

Jeden komentarz jak do tej pory

Tags: , ,

Przygotowujemy zdjęcia przedmiotu do wystawienia na aukcji

Opublikowano: 14 lipca 2009 by Konrad Karpieszuk

Czas na kolejny rozdział naszego kursu obsługi Allegro. Widzę w statystykach wzrost odwiedzalności bloga, co najmniej trzy osoby założyły sobie konto za pośrednictwem mojego bloga (niestety na razie tylko jedna aktywowała takie konto w celu sprzedaży, ale mam nadzieję, że wkrótce dołączą do niej i pozostali). Motywacja do pisania jest więc całkiem spora 🙂

Dziś zajmiemy się przygotowaniem zdjęć wystawianych przedmiotów. Postanowiłem, że jest to sprawa na tyle odrębna od samego wystawiania aukcji, że warto poświęcić temu osobny rozdział, a nawet dwa.
Dlaczego istotne jest odpowiednie przygotowanie zdjęć? Przynajmniej z kilku powodów.
Przede wszystkim dobre zdjęcie musi odpowiednio przedstawić nasz przedmiot. Jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów, jak ponoć mawiają Chińczycy. Postarajmy się zatem aby były to słowa dobrze wypowiedziane.
Po drugie zdjęcia pobrane z aparatu lub skanera (jeśli sprzedajemy książki lub przedmioty płaskie możemy przecież zamiast robić im zdjęcia, zeskanować ich okładkę) na pewno będą miały wielki rozmiar. Tymczasem na Allegro możemy dodać jedno zdjęcie bezpłatnie, tylko pod warunkiem, że jego rozmiar nie będzie przekraczał 50 kB.
Po trzecie zdjęcia od razu z aparatu mogą mieć przekłamane kolory, lub z jakichś innych powodów będziemy chcieli je nieco poprawić. I od razu po czwarte, warto do zdjęcia dodać nasz podpis, tak aby nikt inny nie przywłaszczył ich sobie i nie umieścił na swojej aukcji. Po co mamy pomagać konkurencji? (odezwał się sprzedawca aukcyjny, doradzający innym jak sprzedawać na aukcjach)
Co będzie nam potrzebne? Narzędzia do wykonania powyższego zapewne już masz, a jeśli nie, możesz je łatwo zdobyć. Potrzebny będzie cyfrowy aparat fotograficzny (może być nawet taki w aparacie telefonicznym; polecam Sony Ericssony bo robią naprawdę dobre zdjęcia, sam użyłem do wykonania poniższych zdjęć telefonu z nieco gorszą optyką niż ten, który sprzedaję w tej aukcji) lub skaner (albo jedno i drugie), i oczywiście komputer z zainstalowanym na nim programem do obróbki grafiki. I tyle.

Jako program polecam bardzo dobry (bo darmowy i dobry) program Gimp. Oczywiście możesz użyć dowolnego innego. Natomiast jeśli zdecydujesz się na Gimpa, znajdziesz go do pobrania tutaj. Poniższy opis będzie bazował właśnie na tym programie.

OK, gotowi? To zaczynamy. Po kolei co musimy zrobić:

  1. Wykonać zdjęcia
  2. Zgrać je na komputer
  3. Obrobić je w programie graficznym
  4. Dodać podpis
  5. Zapisać w zmniejszonym rozmiarze

W opisywanym przeze mnie przykładzie będziemy wykonywać zdjęcia oraz skany pocztówki, którą chcemy wystawić na aukcji.

Krok pierwszy: robimy zdjęcia

Nie będę tutaj dokładnie opisywał kwestii technicznych robienia zdjęć, bo nie jest to do końca tematyka tego bloga, a poza tym nie najlepiej się na tym znam. Jednak mogę tutaj doradzić abyś pamiętał o następujących rzeczach:

  • Wykonaj kilka zdjęć przedmiotu w różnych jego ustawieniach, tak aby pokazać najważniejsze jego cechy
  • Wykonaj zdjęcia przy różnych parametrach balansu bieli (najlepiej od razu na wyświetlaczu aparatu zwracaj uwagę, czy kolor biały jest taki sam jak przedmiotu lub otoczenia w rzeczywistości); zmniejsz lub zwiększ jasność ekspozycji tak aby na pewno nic nie było niedoświetlone lub prześwietlone
  • Zadbaj o w miarę neutralne tło zdjęcia. Najlepiej rób je na białym lub innym jednolitym tłem. Zobacz tego bloga, na którym pokazane są przykłady złych zdjęć, a zrozumiesz o co mi chodzi.
  • Pamiętaj, że na szczęście część błędów wykonania zdjęcia będzie się dało poprawić w programie graficznym.

Krok drugi: pobierz zdjęcia na komputer

Tu też nie będę dokładnie opisywał jak to się robi. Jest to dość proste: podłączasz włączony aparat kablem do komputera, system operacyjny powinien wykryć go i zaproponować pobranie zdjęć. Zrób to.

Ja po tym kroku od razu kasuję zdjęcia, które wg mnie wyszły źle. W tym wypadku zostawiłem sobie zdjęcie pierwsze od lewej oraz pierwsze od prawej (tak naprawdę jest to skan pocztówki w skanerze i na jego przykładzie pokażę następne kroki)

(wszystkie zamieszczone tu zrzuty ekranu możesz powiększać klikając na nich)


Krok trzeci: otwórz zdjęcie do obróbki w Gimpie.

Najprościej (w systemie Windows): przytrzymaj klawisz Shift, kliknij na zdjęciu prawym przyciskiem myszy, wybierz Otwórz w > Gimp. W systemie Linux robimy to tak samo, tyle, że bez przycisku Shift.

Krok czwarty: kadrujemy zdjęcie

Pocztówka znajduje się w rogu mojego skanu zdjęcia. Trzeba więc obciąć wszystko co jest niepotrzebne dookoła.

W tym cely wybieramy z przybornika narzędzie ze skalpelem:

Następnie trzymając lewy przycisk myszy przeciągamy skalpelem nad obszarem który chcemy wykadrować i gdy kadrowanie się uda, klikamy raz na wykadrowanym obszarze. Niepotrzebne elementy znikną.

Krok piąty: obracamy obraz

Mój lew jest chyba w nieco nieodpowiedniej pozycji. Lwy raczej nie wspinają się po pionowych urwiskach. Obróćmy więc go w lewo tak aby stanął twardo na swoich łapach.

W tym celu z głównego okna Gimpa wybieramy po kolei Okno > Przekształcenie > Obróć o 90 stopni w lewo. I gotowe

Krok szósty: Poprawiamy jasność i kontrast

Z doświadczenia wiem, że 90% zdjęć jakie wykonasz będzie niedoświetlone, poszarzałe i w ogóle będzie prezentować się nieciekawie. Spójrz na moją pocztówkę: w rzeczywistości jest biała, a tutaj wygląda jak pożółkła karta papieru. Ponadto pod szybę skanera zaplątały się jakieś paprochy.

Oba problemy można rozwiązać modyfikując jasność i kontrast zdjęcia.

W tym celu wybierz menu Kolory > Jasność i kontrast i w oknie, które się pojawi zwiększ oba parametry po równo (ja zwiększam do około 30 punktów, ale odpowiednia wartość zależy od tego jak bardzo będzie niedoświetlone Twoje zdjęcie). Po wszystkim kliknij OK.


Pranie… tfu! lew jest znów śnieżnobiały

Krok siódmy: dodajemy nasz podpis

Aby zdjęcia nikt nam nie podprowadził warto dodać do niego delikatny podpis z naszym loginem z Allegro lub imieniem i nazwiskiem. OK, zdjęcie nadal można podprowadzić, ale aby je potem wykorzystać, złodziej będzie musiał się pomęczyć z programem graficznym by podpis usunąć.

W przyborniku wybierz narzędzie Tekst jak jest to pokazane na tym zrzucie ekranu:

Następnie kliknij na zdjęcie w miejscu gdzie chcesz by pojawił się tekst i wpisz z klawiatury swój login (lub imię i nazwisko, lub co tam sobie życzysz).

Aby tekst nie rzucał się tak bardzo w oczy, uczyń go przezroczystym. W oknie dokowanym Warstwy (jeśli go nie widzisz, wybierz Okna > Dokowalne okna dialogowe > Warstwy) zaznacz warstwę z tekstem (powinna być na samej górze) i suwakiem Krycie zwiększ przezroczystość:

Krok ósmy: zmniejsz rozmiar obrazu

Większość aparatów robi zdjęcia o szerokości kilku tysięcy pikseli, gdy tymczasem ekran komputera ma zazwyczaj 1024 pikseli szerokości. W efekcie po wrzuceniu takiego zdjęcia do opisu aukcji nie zmieści się ono w oknie przeglądarki. Dlatego musimy je teraz przeskalować.

Wybierz menu Obraz > Skaluj obraz.

W oknie, które się otworzy w pole szerokość wpisz nową, mniejszą niż 1000 pikseli wartość. Ja preferuje wartości około 500 – 600 pikseli. Wciśnij klawisz Tab na klawiaturze, a wysokość automatycznie zostanie przeliczona. Na koniec naciśnij przycisk Przeskaluj.

Krok dziewiąty: Zapisujemy obraz

Jeśli wszystkie zmiany już zostały wykonane, zapisujemy obraz. Wciśnij kombinację klawiszy Ctrl + S. Gimp zapyta Cię czy wyeksportować obraz. Zgódź się na to.

W tym momencie możemy zdjęcie skompresować. Pamiętaj, że jeśli wrzucisz na Allegro zdjęcie większe niż 50kB, będziesz musiał dopłacić za tą opcję. (Nie dotyczy wrzucania zdjęć na zewnętrzne serwery i „podpinania” je do opisu aukcji, opiszę to dokładniej w następnej lekcji)

W tym celu w okienku, które teraz widzisz zaznacz opcję Podgląd w oknie obrazu. Od razu włączy Ci się podpowiedź ile zdjęcie będzie zajmowało po zapisaniu. Suwakiem Jakość zmniejsz tą wartość tak aby obraz zajmował mniej niż 50kB, a z drugiej strony na podglądzie nie było widać zbyt dużej straty detali zdjęcia. Jeśli taki kompromis jest niemożliwy, anuluj zapisywanie i jeszcze raz przeskaluj zdjęcie (krok ósmy).

Jeśli udało Ci się, kliknij Zapisz


I koniec. Teraz powtórz kroki dla wszystkich innych zdjęć, które chcesz wstawić w treść opisu aukcji.

W następnej lekcji nauczę Ciebie jak dodać zdjęcie do opisu zarówno przez formularz Allegro jak i zamieszczając je na zewnętrznym serwerze.

Jeden komentarz jak do tej pory

Tags: , , , ,

Jak przelać pieniądze z banku do banku w jedną chwilę?

Opublikowano: 07 lipca 2009 by Konrad Karpieszuk

Wypatrzyłem wśród reklam Google na moim blogu link do bardzo ciekawego serwisu, na pewno przydatnego dla wszystkich handlujących na Allegro i w innych serwisach aukcyjnych. Jednak te Google Adsense faktycznie dobrze pozycjonuje swoje reklamy 🙂

Reklama reklamą, i tak napiszę nieco więcej o tym serwisie. Jego adres to www.bluecash.pl.

Problem: przelewy między bankami realizowane są w czasie tak zwanych sesji eliksir. Każdy bank ma te sesje w innych godzinach. Oznacza to, że przelew od klienta, który ma rachunek w banku A dotrze do naszego banku B czasem nawet dopiero na następny dzień (już pomijam przypadki weekendowe).

Zdarzyło mi się wiele razy, że musiałem tłumaczyć te bankowe zawiłości klientom, którzy dopominali się o wysyłkę, bo przecież już wpłacili, gdy ja tymczasem pieniędzy jeszcze nie widziałem na swoim koncie (zrzutom ekranu i elektronicznym potwierdzeniom przesyłanym przez klientów nie ufam, zbyt łatwo je podrobić).

Rozwiązanie: właśnie BlueCash. To serwis, dzięki któremu przelew dotrze natychmiast, niezależnie od tego w jakich bankach mają konto zlecający i przyjmujący. Zasada działania jest prosta: twórcy BlueCash tak naprawdę posiadają konto we wszystkich obsługiwanych bankach i na siebie biorą opóźnienia księgowania. Przykładowo kupujący ma konto w mBanku, a sprzedawca w Inteligo. Kupujący wpłaca pieniądze do BlueCash informując, że mają dotrzeć one na konkretne konto. BlueCash księguje je na swoim koncie w mBanku (natychmiast), rozpoznaje, że nr odbiorcy to numer konta w Inteligo i z własnego konta w Inteligo wykonuje także natychmiast kolejny przelew. Proste czy skomplikowane? 🙂 Ja to rozumiem.

Całość będzie raczej bezpieczna, bo za BlueCash stoi dość duża firma BlueMedia zajmująca się od lata e-finansami, płatnościami online, premium SMS…

Wada: usługa jest płatna. Na szczęście nie dużo, więc może warto czasem skorzystać.

Wiem, że Aukcjotekę czytają raczej sprzedawcy niż kupujący. zatem sugeruję Wam aby w liście do kupujących wysyłanym po wygraniu w aukcji dodać krótką informację typu „jeśli nie masz konta w tym samym banku co my (bank XYZ), a chcesz przelać pieniądze bez opóźnienia, skorzystaj z usługi BlueCash, a jeszcze dziś zapakujemy Twoją paczkę”. I link do serwisu.

* * *

A ja sam klikalnego linku do BlueCash nie daję specjalnie, bo jestem trochę wkurzony na siebie, że przegapiłem taką okazję 🙂 BlueCash jakiś czas temu płacił za artykuły sponsorowane na swój temat, akurat wtedy o tym nie wiedziałem. 🙂 Ale jak znam życie i skuteczność googla, odpowiedni link zobaczycie w reklamach (wyłączcie tego AdBlocka… ;P )

2 komentarze

Tags: , , ,

Zakładamy konto Payback

Opublikowano: 29 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

Oto kolejny wpis z cyklu „Jak zostać milionerem na Allegro„.

Mamy już założone konto pocztowe, mamy także założone konto na Allegro i jest ono już aktywne. Można właściwie zacząć już sprzedawać, ale warto założyć sobie jeszcze jedno konto – konto w serwisie Payback.

Po co nam jeszcze jedno konto? Uwierzcie, że naprawdę warto zarejestrować się także w Paybacku. Jedną z rzeczy, które żałuje (może nawet jedyną) z czasów kiedy prowadziłem sprzedaż na Allegro na wielką skalę jest fakt, że Payback odkryłem tak późno. Dlatego też całkiem serio polecam zarejestrowanie się tam już na samym początku działalności.

payback-zrzut

No dobra, ale po co?

Payback to serwis, dzięki któremu możemy zdobywać punkty za każdą złotówkę wpłaconą na konto Allegro i wymieniać te punkty potem na nagrody. Korzystanie z tej opcji jest zupełnie darmowe, a to oznacza, że będziemy mieli możliwość odzyskania przynajmniej części wpłaconych pieniędzy w postaci różnych przedmiotów.

To prawda: aby dostać jakąkolwiek nagrodę trzeba uzbierać tych punktów całą masę i może to nieco zniechęcać. Ale uwierzcie, że jest to opłacalne. Ja tylko w ciągu nieco ponad roku odebrałem z Payback całkiem pokaźną listę „zabawek”. Były to (mam nadzieję, że wszystko pamiętam): toster, opiekacz do kanapek, ciśnieniowy ekspres do kawy, drukarkę ze skanerem, plecak i fajoskie słuchawki. Gdybym chciał to sobie kupić w sklepie, wydałbym zapewne ponad 2 tysiące złotych. A tak przynajmniej dzięki Paybackowi choć trochę urządziłem sobie mieszkanie 🙂

Krok po kroku

Cała zabawa jest dość prosta. Po kolei:

Zakładamy konto na Payback

Opisywać jak to się robi nie będę. Zakładam, że jeśli przeszliście już pomyślnie formularze zakładania konta pocztowego i w Allegro, poradzicie sobie tutaj bez mojej pomocy. Podaję tylko odnośnik do strony rejestracji w Payback.

Informujemy Allegro o zarejestrowaniu się w Paybacku

W tym celu na stronie Allegro wchodzimy po kolei do Moje Allegro > Moje Konto > Payback > Informacje i ustawienia. W pole wpisujemy swój login z Paybacka.

I tyle.

Jak zbierać punkty?

Punkty będą zbierać się automatycznie gdy tylko wpłacimy dla Allegro kasę. Za każdą złotówkę przelaną dla Allegro otrzymamy jeden punkt Payback. Musimy tylko pamiętać o tym by:

  • przelew do Allegro wykonać przed 15 dniem każdego miesiąca
  • w wystawianych aukcjach udostępnić opcję „Płatności Allegro”

…i już po kilku miesiącach czy dniach (to zależy jak dużą będziemy mieli na Allegro sprzedaż, bo im większa sprzedaż, tym więcej będziemy płacić dla Allegro prowizji i opłat za wystawienie i tym więcej dostaniemy z Paybacka punktów) będziemy mogli odebrać pierwsze gadżety (które oczywiście będziemy mogli sprzedać znów na Allegro).

Polecam wpłacać dla Allegro pieniądze z góry na poczet przyszłych opłat, a nie czekać aż serwis ten przyśle nam zawiadomienie o zaległościach w opłatach.

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , ,

Młodociani handlowcy

Opublikowano: 19 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

Poradnik „się pisze”, a ja tymczasem spieszę donieść o najnowszej rewelacji z Allegro.

Otóż Allegro postanowiło, że od 16 lipca tego roku także osoby niepełnoletnie (ale co najmniej mające 13 lat) będą mogły posiadać legalnie konto na Allegro i korzystać z tego serwisu. Co prawda pojawią się pewne ograniczenia. Tak na przykład młodociany allegrowicz:

  • Nie kupi ani nie sprzeda przedmiotów w kategoriach Nieruchomości, Samochody, Motocykle, Inne pojazdy i łodzie, Trafika, Broń, Erotyka.
  • Nie zrobi jednorazowych zakupów o wartości wyższej niż 500 zł, chyba że Sprzedający mu na to pozwoli.
  • Nie założy konta fakturowego ani Sklepu Allegro.
  • Nie zostanie Super Sprzedawcą ani Pomocnikiem Handlowym.
  • Nie weźmie udziału w Programie Partnerskim.
  • Jego opłaty za wystawienie przedmiotów nie przekroczą 50 zł. Po osiągnięciu tej kwoty będzie musiał uregulować należność, żeby wystawić kolejne oferty.
  • Za korzystanie z Płatności Allegro nie dostanie punktów PayBACK.

Co więcej konto takiego użytkownika będzie specjalnie oznakowane.

* * *

Czy to dobre rozwiązanie? Nie jestem pewien. To, że niepełnoletni na Allegro i tak już mają konta jest faktem. To, że to potencjalnie bardzo duży rynek zbytu dla sprzedawców, to także fakt.

Ale z własnego doświadczenia pamiętam, że nigdy nie udało mi się przeprowadzić z taką osobą transakcji bez zgrzytów. A to trzeba było upominać się o wpłatę, a to kupujący zwyczajnie olewał fakt, że brał udział w aukcji i nigdy potem już się nie odzywał.

Ale czas pokaże jakie będzie Allegro po tym kroku.

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , ,

Po pierwsze załóż konta

Opublikowano: 09 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

He, spodziewałem się po tak szumnej mojej zapowiedzi co najmniej tłumów Was tutaj na moim blogu, a tymczasem tłum co prawda jest, ale nie większy niż zazwyczaj 🙂 Nic to, ja piszę dalej!
* * *

Handlu na Allegro nie da się inaczej zacząć, jak od założenia kont: pocztowego i oczywiście konta w samym serwisie aukcyjnym.

Stop, stop, stop… Nie uciekaj zrażony tym, że uznałem, że nie masz jeszcze konta pocztowego 🙂 Tak, każdy ma konto email (no, prawie każdy) i dobrze wiem, że najprawdopodobniej Ty także masz już to za sobą.
Jednak naprawdę poważnie zalecam rozważenie założenia nowego, oddzielnego dla potrzeb Allegro konta pocztowego. Jeśli masz zamiar korzystać z tego serwisu aukcyjnego od czasu do czasu, to ok – każde konto pocztowe powiązane z nim będzie dobre.

Ale jeśli tylko zaczniesz wystawiać aukcje profejsonalnie, spodziewaj się masy listów. Po pierwsze powiadomienia o zakończeniu aukcji. Po drugie powiadomienia o zakupie w aukcji. A ponadto maile od kupujących, których też będzie całe mnóstwo. Ja sam wystawiając tygodniowo około stu aukcji, w ciągu miesiąca otrzymywałem ponad tysiąc nowych wiadomości.
Zatem już ustaliliśmy, że Twoje konto pocztowe musi być pojemne 😉
Warto też aby dobrze się przeszukiwało, a pojemność była tak wielka, że nie trzeba będzie kasować starych listów. To istotne cechy. Uwierz ile w czasie handlu na Allegro dostałem maili typu „witam, czy ma pan jeszcze to co u pana kiedyś kupowałem?” (koniec treści, nie podane ani co kupowane, ani kiedy, ani z jakiego loginu). Oczywiści można dopytać się klienta o szczegóły, ale to zabiera czas i grozi tym, że klient w między czasie kupi nowy produkt u (tej parszywej!) konkurencji.
Dlatego szczerze polecam kontto pocztowe od Google – Gmail.com. Listów nie trzeba kasować, a dzięki super wyszukiwarce, wystarczy w pole wyszukiwania wklepać adres email pytającego i po sekundzie widzimy nie tylko co od nas kupił, ale i ile, w jakiej cenie, jaki wystawił nam komentarz…
Na szczęście konto Gmail jest darmowe więc nie musimy tu wydawać póki co ani złotówki.
Dla tych, którzy nigdy nie zakładali konta pocztowego na Gmail.com, przygotowałem krótki filmik, który udostępniam pod adresem:
I to tyle na dziś. W następnym odcinku wyjaśnię jak założyć konto na Allegro. Jeśli ktoś z Was chce, może już teraz je założyć. Jednak polecam przeczytanie kolejnego artykułu, gdzie wyjaśnię jak zrobić to naprawdę dobrze (nie wierzysz, że można zrobić o źle? przekonamy się w następnej lekcji 😉 )

Podziel się swoim zdaniem

Tags: ,

Rusza interaktywny kurs sprzedaży na Allegro!

Opublikowano: 08 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

Ok, czas ożywić bloga i to jeszcze jak! Uroczyście zawiadamiam (wyobraźcie sobie tutaj w tle fanfary, wybuchy fajerwerków, oklaski, piski i omdlenia kobiet), że rozpoczynam na tym blogu umieszczanie kolejnych odcinków mojego kursu pod stworzonym na szybko tytułem „Jak zostać rekinem ebiznesu”, albo „Jak dorobić się fury, skóry i komóry nie wychodząc z domu”, albo po prostu „Jak handlować na Allegro (z głową)”.

Ale jak to, po co, dlaczego?
Skąd nagle taki pomysł? Odpowiedzieć mogę na kilka sposobów.
Po pierwsze taki był pierwotny cel tego bloga. Szukałem miejsca, gdzie mógłbym nauczyć Was jak handlować na Allegro. I w sumie cały czas to robię, ale sami przyznacie, że w sposób nieusystematyzowany. A to czasem coś napiszę jak oszczędzić, czasem rzucę poradę z zakresu powiedzmy sobie marketingu i reklamy, czasem wrzuce coś zupełnie nie związanego ze sprzedażą. Kurs „krok po kroku” obiecywałem już dawno, więc czas spełnić te obietnice.
Po drugie uważam i w kółko to mówię znajomym mającym jakieś nieinternetowe biznesy, że kryzys to świetny moment na wejście na Allegro, z drugiej strony Allegro to świetna recepta na kryzys. Jesteś posiadaczem sklepu z mydłem i powidłem, drukujesz ludziom ulotki, zaproszenia na wesele, śpiewasz do kotleta? Praktycznie we wszystkich tych biznesach (i wielu więcej) możesz wykorzystać Allegro do zwiększenia swoich przychodów.
Po trzecie spotkałem w swoim życiu już kilka osób, które niezwykle mnie zaskoczyły faktem, że boją się Allegro. Wiedzą, że mam w tym serwisie spore doświadczenie i zawsze mnie proszą abym coś w ich imieniu sprzedał. Gdy pytam czemu nie zrobią tego sami, panicznie odpowiadają, że się boją, bo nie rozumieją tego całego Allegro. Cóż… sam wiem, że Allegro jest bajecznie proste, ale jeśli ktoś z Was potrzebuje przewodnika, to bardzo chętnie go dla Was napiszę 🙂
I w końcu po czwarte, mam nadzieję, że przewodnik ten da mi jako taką kasę. A tej ostatnio mam jakoś wyjątkowo mało 😉
Ha! Więc nic za darmo?!
Po ile będzie ten kurs? Ile trzeba będzie wybulić za dostęp do tego bloga od tej pory? Opłata miesięczna czy jednorazowa?
A co powiecie na zero złotych? Poważnie. Kurs będzie dostępny na blogu zupełnie za darmo, a ja mimo to mam nadzieję, że uda mi się na nim zarobić.
Jak? Karty na stół. Zauważyliście, że co chwila słowo Allegro podlinkowane jest do tego serwisu, do strony zakładania konta? Widzicie w prawym panelu, że tam też jest opcja zakładania konta na Allegro? Otóż to. Zakładam, że przynajmniej część z Was trafi na ten cykl artykułów nie mając jeszcze konta w Allegro. Tych właśnie z Was lubię najbardziej ;P (Pozostałych Was też lubię, ale powiedzmy, że będzie to szorstka przyjaźń)
Jeśli ktoś z Was założy za pośrednictwem mojego bloga konto na Allegro, ja dostanę 10 złotych z programu partnerskiego. Jeśli do tego posługując się tym kontem, zaczniecie aktywnie handlować (a taki jest przecież nasz cel!), Allegro zapłaci mi przez rok 30% opłat, jakie wniesiecie za wystawianie aukcji.
Zatem: założenie konta Was nic nie kosztuje, a ja dzięki temu zarobię. Opłaty dla Allegro tak czy siak musicie uiszczać (tylko nie wpadajcie tu w panikę, na pewno wyjdziecie na swoje), więc mam nadzieję, że da Wam jakąś satysfakcję fakt, że przynajmniej część tych opłat wróci do mnie – Waszego nauczyciela i guru ebiznesu 😉
Macie więc ten kurs za darmo. I co Wy na to? 🙂
(Przy okazji dodam, dla tych, którzy konto już mają, że na Allegro można legalnie mieć kilka kont, więc zastanówcie się czy nie chcecie na początku swojej nowej kariery rozpocząć od nowego, świeżo pachnącego, lśniącego konta przyszłego Super Sprzedawcy 😉 )
PS. Dla wszystkich czytelników dodatkowy gratis!
Czytałem w jakimś poradniku na temat marketingu, że bardzo dobrze jest do swojej oferty dorzucić jakiś gratis i dać dopisek post scriptum. Zatem co powiecie, jeśli dorzucę na koniec obietnicę pisania wszystkiego nie na sztywno jak w nudnym podręczniku, ale z całkiem sporą dawką dobrego humoru? 🙂 Luźny język macie za friko!!!!!11jedenjedenjede…
I do zobaczenia w kolejnym wpisie!

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , ,

Poczta Polska w prima aprilis

Opublikowano: 28 marca 2009 by Konrad Karpieszuk

Do tej pory o ile się nie mylę Poczta Polska podnosiła ceny tylko (a właściwie aż) z początkiem każdego nowego roku. Tym razem chyba pocztowe władze poczuły, że to ostatnia okazja d o zarobienia na monopolu bo na 1 kwietnia przygotowały nam dowcip: kolejną podwyżkę. Co więcej, żeby było wesoło nazwano ją obniżką.

Pojawił się właśnie komunikat, z którego można się dowiedzieć, że najtańsze przesyłki priorytetowe (z których nikt już właściwie nie korzysta – uwierzcie mi, bo spędzałem długie godziny w ogonku na poczcie; gdyby nie e-handel panie w okienku nadawczym zapewne teraz by przysypiały) staniały o 15 groszy (a na przykład taki przekaz pocztowy właśnie drożeje – cytuję – „nieznacznie (bo o 20 groszy)”. Świetna robota PR-owca 😉

Dopiero pod spodem dowiadujemy się, że przy okazji wysyłka paczek drożeje o – tu na szczęście oszczędzono nam drwiny z klienta i napisano na sucho – od 1zł do 3 zł.

I tak oto z podwyżki mamy obniżkę. Do tego kolejną w ciągu roku. Proste, co nie? 😉

Ale za to kartkę pocztową i list priorytetowy o piórkowej wadze (do 50gram) wyślemy taniej o 15 groszy…

3 komentarze