Archiwum Tagów | "prawo"

Tags: , , , ,

Urząd Kontroli Skarbowej faktycznie kontroluje

Opublikowano: 25 kwietnia 2007 by Konrad Karpieszuk

Przed chwilą na grupie alt.pl.allegro pojawił się post jak niżej:

From: "renar"
Witam. Czytając kiedyś informacje o tym że UKS (Urząd Kontroli Skarbowej)
zacznie węszyć i sciagać sprzedających na aukcjach nie sądziłem ze tak
szybko to nastapi. Całe szczęście ze na allegro sprzedaję całkiem legalnie
bo dwa tygodnie temu weszło do firmy dwóch smutnych panów wystawili przed
oczy legitymację i ......... i zaczęli działać. Uprzejmie ich poinformawałem
że ksiegowość prowadzi mi biuro rachunkowe toteż na miejscu dali spokój i
pojechali do księgowego wertowac papiery.
Poniżej link do strony z informacją o kontrolach:

http://www.pb.pl/News.aspx?id=8c03568a-857d-44ee-b476-693408dcfab5

Dzisiaj oznajmiono mi ze wszystko jest w porządku i poprosili o wykaz aukcji
oraz uzywany nick za rok 2005. Dostałem dokładną dyspozycję na której
wynikało co konkretnie chcą Oczywiscie allegro przysłało mi taki wykaz i
podejrzewam że UKS ze swoej strony także poprosi o taki wykaz.

Jeżeli UKS zaczał tak powaznie działać to nie chciałbym być w skórze tych co
nielegalnie sprzedają towar na sieci.

Wydawało mi sie że są to tzw "pokazówki" ale sa to zwyczajne i dokładne
kontrole.

Teraz czekam tylko na wynik koncowy i decyzje ( mam nadzieje ze wszytsko
jest OK, bo staram sie aby tak było)

POZDRAWIAM

Jak widać zatem zapowiadane kontrole to nie tylko straszak, ale faktyczne działania.

Wykop tekst

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , , , ,

Prasówka – kwiecień 2007

Opublikowano: 02 kwietnia 2007 by Konrad Karpieszuk

Dawno nic nie pisałem (mam kilka pomysłów na dłuższe artykuły, ale jeszcze się krystalizują) więc aby przełamać zastój, publikuję kolejną „prasówkę”.

  • SuperGwiazdki.pl – odpowiednik Biskupi.pl, tyle że monitorujący sprzedawców na Ebay.pl

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , ,

Prasówka – luty 2007

Opublikowano: 25 lutego 2007 by Konrad Karpieszuk

Pomyślałem sobie, że zamiast przepisywać (przeredagowując – plagiatów się nie dopuszczam) każdy znaleziony przeze mnie artykuł mniej lub bardziej związany z aukcjami internetowymi, te według mnie mniej istotne (ale nadal istotne by na bierząco wiedzieć co w aukcjach piszczy) będę raz na jakiś czas ujmował w „prasówce”: link, krótki opis; a kto będzie bardziej zainteresowany sobie kliknie. Co o tym sądzicie? W oczekiwaniu na odpowiedź zaczynam:

  • Skarbówka tropi sieć – kolejny dowód na to, że bez założonej działalności gospodarczej lepiej nie próbować zaczynać e-handlu
  • Jak obliczyć zyski sklepu internetowego – wbrew tytułowi przyda się także tym, którzy zamierzają handlować na aukcjach internetowych lub aukcjami wspomóc sprzedaż w swoim sklepie internetowym

Jeden komentarz jak do tej pory

Tags: ,

Koniec Kokardy?

Opublikowano: 14 lutego 2007 by Konrad Karpieszuk

Właśnie na grupie dyskusyjnej alt.pl.alegro ukazał się list „Allegro postanowiło zabić kokardę”. Autor Kokardy cytuje w nim korespondencję z Allegro, w której oznajmiają, że z uwagi na naruszenie praw autorskich, wyłączają działanie jego klucza WebAPI.

Zacytuje komentarz, jaki pojawił się w wątku: „psy ogrodnika – sami nic nie robia i innym nie dadza”. Bo Kokarda rzeczywiście dawała (a raczej daje, bo w tej chwili widzę, że serwis jeszcze działa) wiele bardzo użytecznych opcji, których przez lata nie można było się doprosić ze strony administratorów Allegro.

Sam mam swój klucz Allegro WebAPI, ale zastanawiam się jaka jest teraz jego użyteczność. Bo co jeśli i ja w końcu zrobię jakiś użyteczny serwis okołoaukcyjny, poświęcę na niego wiele godzin, a potem w jednej chwili decyzją admina przestanie działać?

O tym, czym jest Kokarda.pl pisałem tutaj.

3 komentarze

Tags:

Kupię łódkę za złotówkę… chyba nie kupisz

Opublikowano: 14 lutego 2007 by Konrad Karpieszuk

Po wyroku w sprawie Jeepa na Allegro rozpoczęło się polowanie na nieświadomych sprzedawców. Każdy próbuje ustrzelić interesującą aukcję po jak najniższej cenie. Okazuje się, że nie zawsze będzie tak cudownie, a sprawę może zchrzanić… wynajęty adwokat nieuk.

Właśnie Gazeta.pl w artykule „Kupię łódkę za złotówkę” doniosła o kolejnej szczęśliwej zwyciężczyni aukcji. Streszczę artykuł:

Afuux wystawił na sprzedaż świetną łódź wartą ponad 40 000 złotych. W opcjach wybrał możliwość zakupu Kup teraz za 41 tys. zł oraz możliowść licytacji od złotówki, ale nie zaznaczył opcji Cena minimalna. W aukcji wzięła udział allegrowiczka licytując za 1 zł, sprzedawca zorientował się, że zapomniał o cenie minimalnej i mając nadzieję, że usunie aukcję, zakończył ją. Niestety pomylił się, bo zakończenie aukcji bez wcześniejszego usunięcia ofert oznacza sfinalizowanie transakcji.

Sprawa przesądzona, prawda? Sprzedawca musi sprzedać łódkę za złotówkę? Jeśli za sprawę wziąłby się dobry – conajmniej przeciętny – adwokat, tak by zapewne było: mamy już bowiem całkiem podobny jeepowy precedens.

Tymczasem w artykule czytamy:

– Sprzedawca nie zdawał sobie sprawy, że kończąc licytację, sprzedaje łódkę osobie, która zaoferowała najwyższą cenę. Kliknięcie komputerową myszką jest równoznaczne z uderzeniem młotka prowadzącego licytację – tłumaczy Sebastian Kordel, adwokat pani Agnieszki, który wkrótce złoży do sądu pozew przeciwko właścicielowi łodzi.

Adwokat sam przyznał, że sprzedawca nie zdawał sobie sprawy! Jakie to ma znacznie?

Istnieje coś takiego w prawie, co nazywamy wadami oświadczenia woli. Oświadczenie woli to – cytując stronę Rzecznika Praw Obywatelskich„takie zachowanie się osoby, które ujawnia jej wolę dokonania czynności prawnej w sposób dostateczny (art. 60 kodeksu cywilnego)”. W przypadku wadliwego oświadczenia woli czynność wykonana jest nieważna. Jest kilka rodzajów wad oświadczenia woli, jedną z nich jest błąd. Mamy z nim do czynienia (znów cytat ze strony RPO):

Za błąd uważa się niezgodne z rzeczywistością wyobrażenie o czynności, przy czym niezgodność może dotyczyć tak faktów, jak i prawa.

Nie jestem prawnikiem (z pojęciem wad oświadczenia woli spotkałem się gdy szukałem informacji dla znajomej osoby o ograniczonej poczytalności, która dała się wmanipulować w bardzo niekorzystną dla niej umowę), ale jeśli dobrze rozumiem, adwokat albo miał niewyparzony język, albo tak naprwdę chciałby być adwokatem sprzedawcy, a nie kupującego 🙂
Prawników (jak i wszystkich innych) proszę o dyskusję pod artykułem.

Podziel się swoim zdaniem

Tags: ,

Jest wyrok w sprawie Jeppa na Allegro

Opublikowano: 06 lutego 2007 by Konrad Karpieszuk

Kilka tygodni temu wszystkie media trąbiły o precedensowym pozwie sądowym jaki złożył kupujący na aukcji w Allegro Jeepa przeciwko wystawiającemu, który odmówił mu sprzedaży najpierw tłumacząc, że wylicytowana kwota – 23 100 zł – go nie zadawala, a potem, że samochodu tak naprawdę nigdy nie miał i chciał jedynie sprawdzić ile może być wart.

Proces precedensowy de facto nie był (na grupie alt.pl.allegro ktoś pisał, że sam pozywał w podobnych przypadkach sprzedawców – nie mogę jednak teraz tego znaleźć), ale wyrok już mamy. Sąd uznał, że transakcja jest ważna i zobowiązał sprzedawcę do sprzedania kupującemu Jeepa w wylicytowanej kwocie; ponadto nałożył na niego obowiązek pokrycia kosztów sądowych w wysokości 3,5 tysiąca złotych. Pozwany będzie musiał teraz… kupić samochód spełniający kryteria określone w aukcji i sprzedać w o wiele niższej kwocie.

Wniosek dla sprzedawców: jak widać oszczędzanie na wykupieniu w Allegro opcji „cena minimalna” może czasem okazać się bardzo nieoszczędne.

Wniosek dla kupujących: nic tylko polować na okazje – a gdy sprzedawca kolejny raz powie, że nie sprzedanam samochodu za złotówkę, złożenie pozwu w sądzie 🙂

Więcej szczegółów w artykule Gazety Wyborczej

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , ,

Łódzki Urząd Skarbowy kontroluje handel w sieci

Opublikowano: 02 lutego 2007 by Konrad Karpieszuk

We wczorajszych Faktach TVN usłyszałem, że łódzki Urząd Skarbowy wziął się za kontrolę handlu w sieci. Pokazano sprzedawcę prowadzącego sklep internetowy, który narzekał, że przez szarą strefę sprzedającą produkty o wiele taniej niż on – zmuszony do płacenia podatków i innych opłat – często nie zarabia tyle, aby wystarczyło na bierzące utrzymanie interesu. Wspomniano także, że wielu sprzedawców aukcyjnych nie odprowadza od handlu podatku wierząc, że taka sprzedaż jest trudna do wykrycia przez fiskus.

Co roku pojawiają się podobne doniesienia o kontrolach skarbowych e-handlu, zawsze o tej samej porze roku. Nic dziwnego: 31 stycznia upływa okres składania zeznań podatkowych przez osoby prowadzące działalność gospodarczą (przyznam się, że sam się zagapiłem i wszystko załatwiałem w ostatnią środę; niestety podatki wywołują u mnie alergię).

Przypominam: jeżeli sprzedajesz w sposób ciągły nawet w niewielkich kwotach według prawa jest działalność gospodarcza, którą należy zarejestrować. Także jeśli sprzedałeś chociaż raz na kwotę wyższą niż 1000 zł musisz odporowadzić podatek (bez konieczności rejestracji działalności gospodarczej).
Tak więc jeśli sprzedałeś raz swój stary monitor za 300zł – nie musisz nic nigdzie zgłaszać.
Jeśli sprzedałeś go za 1200 zł – musisz wykazać to w zeznaniu podatkowym.
Jeśli sprzedajesz za choćby za pięć złotych jakiś program (tu ukłon wobec mojej w większości nielegalnej konkurencji w dziale linuksów) i sprzedałeś go więcej niż jedną sztukę bez założenia działaności gospodarczej – przez najbliższe pięć lat spodziewaj się niespodziewanej wizyty panów w kominiarkach z Urządu Kontroli Skarbowej 🙂
Więcej na ten temat w serwisie ehandel.pit.pl

2 komentarze