Archiwum Tagów | "sprzedaż"

Tags: , ,

Jak zwiększyć sprzedaż na Allegro?

Opublikowano: 22 maja 2014 by Konrad Karpieszuk

Jak zwiększyć sprzedaż na Allegro?

(wpis sponsorowany)

Statystyki pokazują, że jeśli na każdej swojej aukcji promujemy pozostałą ofertę, to sprzedaż wzrasta o 15-30% (zależnie od specyfiki towaru). Klienci bardzo często kupują kilka przedmiotów od jednego sprzedawcy aby oszczędzić na kosztach przesyłki. Ułatwmy im zatem szybkie dotarcie do całego asortymentu zamieszczając w opisie aukcji panel aukcyjny.

Bezpłatne panele aukcyjne Panel aukcyjny to aktywna galeria przedmiotów będących w aktualnej ofercie sprzedawcy. Kliknięcie w miniaturę z danym towarem powoduje łatwe i szybkie przeniesienie na aukcję mu poświęconą.

Zalety Paneli Allegro:

  • są bezobsługowe – wstawiamy i usuwamy panele automatycznie, również automatycznie aktualizowana jest ich zawartość oraz dane na temat aukcji;
  • mają elegancki i estetyczny wygląd z możliwością wyboru jednego z 10 szablonów, z opcją zmiany kolorów ramek, czcionek, tła, z wyborem wielkości czcionki, z animowanymi efektami graficznymi i prostą filtracją zawartości;
  • są proste w użyciu – ich obsługa nie wymaga znajomości HTML, wszelkich zmian dokonujemy z poziomu edytora wyglądu panelu.

Jak stworzyć panel w 1 minutę?

  • Wypełniamy pole: „Twój login Allegro” i klikamy „Dalej”
  • Wybieramy wygląd panelu, liczbę prezentowanych aukcji, efekty dodatkowe i klikamy „Dalej”
  • Kopiujemy (CTRL+C) ze strony kod HTML, który się pojawi i wklejamy (CTRL+V) w opis swoich aukcji i mamy gotową reklamę naszej oferty.

Panel będzie się sam aktualizował, pobierał informacje o nowych aukcjach, usuwał dane o zakończonych, zatem na tym kończy się nasza praca.

Panele działają we wszystkich wersjach narodowych Allegro oraz eBay, a w trosce o anglo- i rosyjskojęzycznych użytkowników stworzono także wersje serwisu w ich rodzimych językach:

Бесплатные акционные панели

Aukro cross sell gallery

  • oraz Aupanel.com dla sprzedających za pośrednictwem serwisu eBay.

ebay cross sell gallery

Czy to coś kosztuje?

Z paneli w podstawowej wersji można korzystać bezpłatnie. Dostęp do pełnej funkcjonalności kosztuje mniej niż 4 zł miesięcznie niezależnie od liczby aukcji i liczby wyświetleń. W cenniku znajdziecie pełne informacje na temat kosztów, różnic między opcją darmową i płatną oraz dostępne formy płatności.

 

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , , ,

Sklep internetowy jako sposób zmniejszenia prowizji Allegro? Tak!

Opublikowano: 21 czerwca 2012 by Konrad Karpieszuk

Sam pamiętam – kiedy jeszcze aktywnie sprzedawałem na Allegro – jak często natykałem się na informacje w aukcjach, że sprzedawca obok sprzedaży na Allegro, prowadzi także sprzedaż we własnym sklepie internetowym. Gdy musiałem kupować koperty na wysyłane przedmioty, tylko raz kupiłem je na aukcji. Zauważyłem w mailu od sprzedawcy informację, że posiada on sklep internetowy i oferuje w nim zniżkę dla mnie, jako stałego klienta. Tyle wystarczyło bym kolejne zakupy robił już jego własnym sklepie.

Nie dziwię się takiemu podejściu. Własny sklep internetowy to same zalety:

  • nie płacimy prowizji od każdej sprzedaży na Allegro
  • nie płacimy opłat za wystawienie
  • serwer ze sklepem internetowym możemy wykorzystać jako miejsce na pliki ze zdjęciami, dzięki czemu nie płacimy dodatkowej opłaty za kolejne fotki w aukcji
  • jesteśmy na swoim, więc nie dotyczą nas wszelkie allegrowe obostrzenia i nie narażamy się na usunięcie aukcji z powodu kaprysów administratorów Allegro.
  • samemu kształtujemy politykę cenową, udzielamy zniżek stałym klientom…
  • serwer pod sklep to wydatek ledwo stu złotych w skali roku, a dobre oprogramowanie sklepowe to kilkadziesiąt złotych płacone jednorazowo

I oczywiście prowadząc sklep nie rezygnujemy z wystawiania naszych produktów czy usług także na aukcjach. Sklep więc nie zastępuje nam aukcji, a jedynie znacząco zwiększa nasz roczny przychód.

Skryptów do tworzenia sklepów internetowych jest wiele, ja jednak polecam oprogramowanie TradeMatik.pl. Koszt jego zakupu to kilkadziesiąt złotych, za które otrzymujemy produkt bardzo łatwo konfigurowalny, łatwy w obsłudze i – dzięki oparciu na popularnej platformie WordPress – znacząco lżejszy dla serwera niż typowe kombajny e-commerce wymagające silnego i drogiego hostingu. Kupując TradeMatik oszczędzamy kilkaset złotych miesięcznie, które musielibyśmy wydać na silny serwer w przypadku innych skryptów. TradeMatik i WordPress bardzo dobrze i szybko działa nawet na hostingach za 100-200 złotych (rocznie, a nie miesięcznie).

Najważniejsze z punktu widzenia aukcyjnego sprzedawcy zalety TradeMatik to:

  • oparcie na blogowej platformie WordPress – to najpopularniejsza, darmowa platforma do stawiania stron internetowych. Daje to nam dostęp do tysięcy darmowych dodatków, łatwo znajdziemy pomoc wśród użytkowników i pozwala prowadzić w ramach sprzedaży blog firmowy (o zaletach takiego rozwiązania w podnoszeniu sprzedaży jeszcze będę pisał niejednokrotnie)
  • jest to skrypt polski dostosowany do polskich warunków – chodzi tu głównie o polskie sposoby płatności. Jeśli nasz klient ma konto w polskim banku lub dowolną kartę płatniczą lub konto paypal, za nasze produkty będzie mógł zapłacić automatycznie. W praktyce oznacza to, że każdy kupi u nas bez większych przeszkód
  • łatwa instalacja, zarządzanie i wsparcie – zainstalowanie WordPress wraz z TradeMatik zajmuje mniej niż 20 minut, a samego TradeMatik mniej niż 5 minut. Wraz z TradeMatik otrzymujemy dokumentację techniczną po polsku i zawsze możemy liczyć na pomoc drogą emailową. Także oczywiście po polsku

Korzyści z korzystania z TradeMatik jest oczywiście o wiele więcej, jednak nie jest to teraz czas i miejsce by wszystkie je opisywać (zajrzyj na stronę oprogramowania i przeczytaj sam o wszystkich jego zaletach). Przejdźmy teraz od słów do czynów i zobaczmy jak otworzyć sklep w WordPressie:

  1. Kup hosting – musisz wykupić miejsce w sieci (jeśli chcesz, także unikalną domenę dla Twojego sklepu). Nie musi być on drogi. Sam korzystam z easyisp.pl w pakiecie EasyWeb za 99zł/rok. Na jednym koncie mam 7 stron (włącznie z tą) i wszystko działa szybko i sprawnie.
    Po założeniu konta zanotuj sobie nazwę użytkownika bazy danych, jego hasło i nazwę bazy, adres FTP i login i hasło FTP. Będą potrzebne później.
  2. Załóż konto u pośrednika płatności – gdy to piszę TradeMatik wymaga posiadania konta w Dotpay.pl (ale już niedługo obsługiwany będzie także transferuj.pl oraz kolejne). Konto takie jest potrzebne do przyjmowania płatności. Założyć je możesz za darmo.
    Po założeniu konta zanotuj sobie swój identyfikator dotpay/platnosci
  3. Pobierz i zainstaluj WordPressa – oprogramowanie WordPress pobierzesz za darmo stąd i zainstalujesz na przykład według tego opisu (ale przyznam, że instalacja WP jest tak prosta, że sam nigdy nie musiałem czytać żadnych instrukcji). W instalacji przydadzą się nam dane zanotowane w pierwszym punkcie. Uwaga: twórcy TradeMatik na pewno pomogą Ci w instalacji, jeśli sam sobie z tym nie poradzisz
  4. Kup TradeMatik zakup odbywa się bardzo szybko i od razu po opłaceniu na nasz adres email zostanie wysłany plik .zip z TradeMatikiem. W WordPressie w Kokpicie wchodzimy w menu Wtyczki > Dodaj nową i tam w zakładce Wyślij na serwer wgrywamy nasz plik z tradematikiem. Instalacja jest już zakończona. Wszelka konfiguracja sprowadza się właściwie do przejrzenia rzeczy w menu TradeMatik i sprawdzeniu czy wszystkie tam podane dane nam odpowiadają. Na pewno będziemy musieli podać nasz identyfikator dootpay/platnosci z punktu drugiego

Koniec! Od teraz w menu Wpisy > Dodaj nowy możemy dodawać kolejne wpisy będące opisami produktów. Podajemy im tytuł, opis, dodajemy zdjęcia jeśli chcemy i określamy cenę. I czekamy na kupujących (taki sklep oczywiście warto rozreklamować, a zrobić to możemy choćby na naszych aukcjach w Allegro, na przykład w liście wysyłanym po zakupie w aukcji).

Ile nas to wszystko będzie kosztowało?

Podsumujmy:

  • zakup hostingu: od 80 złotych rocznie
  • zakup domeny: od 14 złotych rocznie
  • zakup tradematik: około 70 złotych jednorazowo

W pierwszym roku na nasz sklep wydamy więc 164 złote.

W kolejnych latach już tylko 94 złote.

W przypadku Allegrowych sprzedawców jest to koszt pomijalny, bo wiem, że miesięczną prowizję dla Allegro płacić musimy często rzędu kilkuset złotych. Ten wydatek nie tylko znika w obliczu opłat Allegro, ale i – jak opisałem to wyżej – pozwala te opłaty obniżyć!

W ostatecznym więc rozrachunku, posiadanie własnego sklepu internetowego sprawi, ze nasze roczne koszty prowadzenia e-handlu będą niższe niż bez sklepu!

Wciąż nieprzekonani? Zapraszam na stronę TradeMatik po więcej szczegółów.

5 komentarzy

Tags: , , ,

Za trzy dni koniec aukcji!

Opublikowano: 11 sierpnia 2009 by Konrad Karpieszuk

Tak jak i poprzednio, szybkie przypomnienie o aukcji (btw. cały czas znajduje się ona w panelu po prawej stronie). Kliknij tutaj aby przejść do aukcji.

Porównując cenę, jaka była w tym samym momencie w poprzedniej aukcji, teraz jest nieco taniej. To zła wiadomość dla mnie, ale bardzo dobra dla Was 😉

Kto ma ochotę na około 320 przedmiotów z branży GSM, w chwili obecnej po 102,5zł za całość (czyli po jakieś 30 groszy za sztukę)? To dobra okazja na wystartowanie na Allegro, albo poszerzenie własnego asortymentu.

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=702519410

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , , ,

Jak przelać pieniądze z banku do banku w jedną chwilę?

Opublikowano: 07 lipca 2009 by Konrad Karpieszuk

Wypatrzyłem wśród reklam Google na moim blogu link do bardzo ciekawego serwisu, na pewno przydatnego dla wszystkich handlujących na Allegro i w innych serwisach aukcyjnych. Jednak te Google Adsense faktycznie dobrze pozycjonuje swoje reklamy 🙂

Reklama reklamą, i tak napiszę nieco więcej o tym serwisie. Jego adres to www.bluecash.pl.

Problem: przelewy między bankami realizowane są w czasie tak zwanych sesji eliksir. Każdy bank ma te sesje w innych godzinach. Oznacza to, że przelew od klienta, który ma rachunek w banku A dotrze do naszego banku B czasem nawet dopiero na następny dzień (już pomijam przypadki weekendowe).

Zdarzyło mi się wiele razy, że musiałem tłumaczyć te bankowe zawiłości klientom, którzy dopominali się o wysyłkę, bo przecież już wpłacili, gdy ja tymczasem pieniędzy jeszcze nie widziałem na swoim koncie (zrzutom ekranu i elektronicznym potwierdzeniom przesyłanym przez klientów nie ufam, zbyt łatwo je podrobić).

Rozwiązanie: właśnie BlueCash. To serwis, dzięki któremu przelew dotrze natychmiast, niezależnie od tego w jakich bankach mają konto zlecający i przyjmujący. Zasada działania jest prosta: twórcy BlueCash tak naprawdę posiadają konto we wszystkich obsługiwanych bankach i na siebie biorą opóźnienia księgowania. Przykładowo kupujący ma konto w mBanku, a sprzedawca w Inteligo. Kupujący wpłaca pieniądze do BlueCash informując, że mają dotrzeć one na konkretne konto. BlueCash księguje je na swoim koncie w mBanku (natychmiast), rozpoznaje, że nr odbiorcy to numer konta w Inteligo i z własnego konta w Inteligo wykonuje także natychmiast kolejny przelew. Proste czy skomplikowane? 🙂 Ja to rozumiem.

Całość będzie raczej bezpieczna, bo za BlueCash stoi dość duża firma BlueMedia zajmująca się od lata e-finansami, płatnościami online, premium SMS…

Wada: usługa jest płatna. Na szczęście nie dużo, więc może warto czasem skorzystać.

Wiem, że Aukcjotekę czytają raczej sprzedawcy niż kupujący. zatem sugeruję Wam aby w liście do kupujących wysyłanym po wygraniu w aukcji dodać krótką informację typu „jeśli nie masz konta w tym samym banku co my (bank XYZ), a chcesz przelać pieniądze bez opóźnienia, skorzystaj z usługi BlueCash, a jeszcze dziś zapakujemy Twoją paczkę”. I link do serwisu.

* * *

A ja sam klikalnego linku do BlueCash nie daję specjalnie, bo jestem trochę wkurzony na siebie, że przegapiłem taką okazję 🙂 BlueCash jakiś czas temu płacił za artykuły sponsorowane na swój temat, akurat wtedy o tym nie wiedziałem. 🙂 Ale jak znam życie i skuteczność googla, odpowiedni link zobaczycie w reklamach (wyłączcie tego AdBlocka… ;P )

2 komentarze

Tags: , ,

Wyprzedaję swój towar

Opublikowano: 06 lipca 2009 by Konrad Karpieszuk

A propos pisanego właśnie kursu, pomyślałem, że być może jest to dobra okazja by w końcu wyprzedać akcesoria GSM jakie zostały mi po prowadzeniu działalności handlowej na Allegro. Spakowałem więc wszystko w kartony (uff, jest tego tak dużo, że zajęło mi to 3 dni sortowania, liczenia, pakowania…) i wystawiłem.

Wystawiam od złotówki, może ktoś z Was nie tylko nauczy się ode mnie jak sprzedawać na Allegro ale także wylicytuje atrakcyjny towar za grosze. Zapraszam do udziału.

Link do aukcji jest tutaj. Spieszcie się zanim inni czytelnicy Was wyprzedzą 😉

2 komentarze

Tags: , , ,

Zakładamy konto Payback

Opublikowano: 29 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

Oto kolejny wpis z cyklu „Jak zostać milionerem na Allegro„.

Mamy już założone konto pocztowe, mamy także założone konto na Allegro i jest ono już aktywne. Można właściwie zacząć już sprzedawać, ale warto założyć sobie jeszcze jedno konto – konto w serwisie Payback.

Po co nam jeszcze jedno konto? Uwierzcie, że naprawdę warto zarejestrować się także w Paybacku. Jedną z rzeczy, które żałuje (może nawet jedyną) z czasów kiedy prowadziłem sprzedaż na Allegro na wielką skalę jest fakt, że Payback odkryłem tak późno. Dlatego też całkiem serio polecam zarejestrowanie się tam już na samym początku działalności.

payback-zrzut

No dobra, ale po co?

Payback to serwis, dzięki któremu możemy zdobywać punkty za każdą złotówkę wpłaconą na konto Allegro i wymieniać te punkty potem na nagrody. Korzystanie z tej opcji jest zupełnie darmowe, a to oznacza, że będziemy mieli możliwość odzyskania przynajmniej części wpłaconych pieniędzy w postaci różnych przedmiotów.

To prawda: aby dostać jakąkolwiek nagrodę trzeba uzbierać tych punktów całą masę i może to nieco zniechęcać. Ale uwierzcie, że jest to opłacalne. Ja tylko w ciągu nieco ponad roku odebrałem z Payback całkiem pokaźną listę „zabawek”. Były to (mam nadzieję, że wszystko pamiętam): toster, opiekacz do kanapek, ciśnieniowy ekspres do kawy, drukarkę ze skanerem, plecak i fajoskie słuchawki. Gdybym chciał to sobie kupić w sklepie, wydałbym zapewne ponad 2 tysiące złotych. A tak przynajmniej dzięki Paybackowi choć trochę urządziłem sobie mieszkanie 🙂

Krok po kroku

Cała zabawa jest dość prosta. Po kolei:

Zakładamy konto na Payback

Opisywać jak to się robi nie będę. Zakładam, że jeśli przeszliście już pomyślnie formularze zakładania konta pocztowego i w Allegro, poradzicie sobie tutaj bez mojej pomocy. Podaję tylko odnośnik do strony rejestracji w Payback.

Informujemy Allegro o zarejestrowaniu się w Paybacku

W tym celu na stronie Allegro wchodzimy po kolei do Moje Allegro > Moje Konto > Payback > Informacje i ustawienia. W pole wpisujemy swój login z Paybacka.

I tyle.

Jak zbierać punkty?

Punkty będą zbierać się automatycznie gdy tylko wpłacimy dla Allegro kasę. Za każdą złotówkę przelaną dla Allegro otrzymamy jeden punkt Payback. Musimy tylko pamiętać o tym by:

  • przelew do Allegro wykonać przed 15 dniem każdego miesiąca
  • w wystawianych aukcjach udostępnić opcję „Płatności Allegro”

…i już po kilku miesiącach czy dniach (to zależy jak dużą będziemy mieli na Allegro sprzedaż, bo im większa sprzedaż, tym więcej będziemy płacić dla Allegro prowizji i opłat za wystawienie i tym więcej dostaniemy z Paybacka punktów) będziemy mogli odebrać pierwsze gadżety (które oczywiście będziemy mogli sprzedać znów na Allegro).

Polecam wpłacać dla Allegro pieniądze z góry na poczet przyszłych opłat, a nie czekać aż serwis ten przyśle nam zawiadomienie o zaległościach w opłatach.

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , ,

Młodociani handlowcy

Opublikowano: 19 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

Poradnik „się pisze”, a ja tymczasem spieszę donieść o najnowszej rewelacji z Allegro.

Otóż Allegro postanowiło, że od 16 lipca tego roku także osoby niepełnoletnie (ale co najmniej mające 13 lat) będą mogły posiadać legalnie konto na Allegro i korzystać z tego serwisu. Co prawda pojawią się pewne ograniczenia. Tak na przykład młodociany allegrowicz:

  • Nie kupi ani nie sprzeda przedmiotów w kategoriach Nieruchomości, Samochody, Motocykle, Inne pojazdy i łodzie, Trafika, Broń, Erotyka.
  • Nie zrobi jednorazowych zakupów o wartości wyższej niż 500 zł, chyba że Sprzedający mu na to pozwoli.
  • Nie założy konta fakturowego ani Sklepu Allegro.
  • Nie zostanie Super Sprzedawcą ani Pomocnikiem Handlowym.
  • Nie weźmie udziału w Programie Partnerskim.
  • Jego opłaty za wystawienie przedmiotów nie przekroczą 50 zł. Po osiągnięciu tej kwoty będzie musiał uregulować należność, żeby wystawić kolejne oferty.
  • Za korzystanie z Płatności Allegro nie dostanie punktów PayBACK.

Co więcej konto takiego użytkownika będzie specjalnie oznakowane.

* * *

Czy to dobre rozwiązanie? Nie jestem pewien. To, że niepełnoletni na Allegro i tak już mają konta jest faktem. To, że to potencjalnie bardzo duży rynek zbytu dla sprzedawców, to także fakt.

Ale z własnego doświadczenia pamiętam, że nigdy nie udało mi się przeprowadzić z taką osobą transakcji bez zgrzytów. A to trzeba było upominać się o wpłatę, a to kupujący zwyczajnie olewał fakt, że brał udział w aukcji i nigdy potem już się nie odzywał.

Ale czas pokaże jakie będzie Allegro po tym kroku.

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , ,

Po pierwsze załóż konta

Opublikowano: 09 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

He, spodziewałem się po tak szumnej mojej zapowiedzi co najmniej tłumów Was tutaj na moim blogu, a tymczasem tłum co prawda jest, ale nie większy niż zazwyczaj 🙂 Nic to, ja piszę dalej!
* * *

Handlu na Allegro nie da się inaczej zacząć, jak od założenia kont: pocztowego i oczywiście konta w samym serwisie aukcyjnym.

Stop, stop, stop… Nie uciekaj zrażony tym, że uznałem, że nie masz jeszcze konta pocztowego 🙂 Tak, każdy ma konto email (no, prawie każdy) i dobrze wiem, że najprawdopodobniej Ty także masz już to za sobą.
Jednak naprawdę poważnie zalecam rozważenie założenia nowego, oddzielnego dla potrzeb Allegro konta pocztowego. Jeśli masz zamiar korzystać z tego serwisu aukcyjnego od czasu do czasu, to ok – każde konto pocztowe powiązane z nim będzie dobre.

Ale jeśli tylko zaczniesz wystawiać aukcje profejsonalnie, spodziewaj się masy listów. Po pierwsze powiadomienia o zakończeniu aukcji. Po drugie powiadomienia o zakupie w aukcji. A ponadto maile od kupujących, których też będzie całe mnóstwo. Ja sam wystawiając tygodniowo około stu aukcji, w ciągu miesiąca otrzymywałem ponad tysiąc nowych wiadomości.
Zatem już ustaliliśmy, że Twoje konto pocztowe musi być pojemne 😉
Warto też aby dobrze się przeszukiwało, a pojemność była tak wielka, że nie trzeba będzie kasować starych listów. To istotne cechy. Uwierz ile w czasie handlu na Allegro dostałem maili typu „witam, czy ma pan jeszcze to co u pana kiedyś kupowałem?” (koniec treści, nie podane ani co kupowane, ani kiedy, ani z jakiego loginu). Oczywiści można dopytać się klienta o szczegóły, ale to zabiera czas i grozi tym, że klient w między czasie kupi nowy produkt u (tej parszywej!) konkurencji.
Dlatego szczerze polecam kontto pocztowe od Google – Gmail.com. Listów nie trzeba kasować, a dzięki super wyszukiwarce, wystarczy w pole wyszukiwania wklepać adres email pytającego i po sekundzie widzimy nie tylko co od nas kupił, ale i ile, w jakiej cenie, jaki wystawił nam komentarz…
Na szczęście konto Gmail jest darmowe więc nie musimy tu wydawać póki co ani złotówki.
Dla tych, którzy nigdy nie zakładali konta pocztowego na Gmail.com, przygotowałem krótki filmik, który udostępniam pod adresem:
I to tyle na dziś. W następnym odcinku wyjaśnię jak założyć konto na Allegro. Jeśli ktoś z Was chce, może już teraz je założyć. Jednak polecam przeczytanie kolejnego artykułu, gdzie wyjaśnię jak zrobić to naprawdę dobrze (nie wierzysz, że można zrobić o źle? przekonamy się w następnej lekcji 😉 )

Podziel się swoim zdaniem

Tags: ,

Rusza interaktywny kurs sprzedaży na Allegro!

Opublikowano: 08 czerwca 2009 by Konrad Karpieszuk

Ok, czas ożywić bloga i to jeszcze jak! Uroczyście zawiadamiam (wyobraźcie sobie tutaj w tle fanfary, wybuchy fajerwerków, oklaski, piski i omdlenia kobiet), że rozpoczynam na tym blogu umieszczanie kolejnych odcinków mojego kursu pod stworzonym na szybko tytułem „Jak zostać rekinem ebiznesu”, albo „Jak dorobić się fury, skóry i komóry nie wychodząc z domu”, albo po prostu „Jak handlować na Allegro (z głową)”.

Ale jak to, po co, dlaczego?
Skąd nagle taki pomysł? Odpowiedzieć mogę na kilka sposobów.
Po pierwsze taki był pierwotny cel tego bloga. Szukałem miejsca, gdzie mógłbym nauczyć Was jak handlować na Allegro. I w sumie cały czas to robię, ale sami przyznacie, że w sposób nieusystematyzowany. A to czasem coś napiszę jak oszczędzić, czasem rzucę poradę z zakresu powiedzmy sobie marketingu i reklamy, czasem wrzuce coś zupełnie nie związanego ze sprzedażą. Kurs „krok po kroku” obiecywałem już dawno, więc czas spełnić te obietnice.
Po drugie uważam i w kółko to mówię znajomym mającym jakieś nieinternetowe biznesy, że kryzys to świetny moment na wejście na Allegro, z drugiej strony Allegro to świetna recepta na kryzys. Jesteś posiadaczem sklepu z mydłem i powidłem, drukujesz ludziom ulotki, zaproszenia na wesele, śpiewasz do kotleta? Praktycznie we wszystkich tych biznesach (i wielu więcej) możesz wykorzystać Allegro do zwiększenia swoich przychodów.
Po trzecie spotkałem w swoim życiu już kilka osób, które niezwykle mnie zaskoczyły faktem, że boją się Allegro. Wiedzą, że mam w tym serwisie spore doświadczenie i zawsze mnie proszą abym coś w ich imieniu sprzedał. Gdy pytam czemu nie zrobią tego sami, panicznie odpowiadają, że się boją, bo nie rozumieją tego całego Allegro. Cóż… sam wiem, że Allegro jest bajecznie proste, ale jeśli ktoś z Was potrzebuje przewodnika, to bardzo chętnie go dla Was napiszę 🙂
I w końcu po czwarte, mam nadzieję, że przewodnik ten da mi jako taką kasę. A tej ostatnio mam jakoś wyjątkowo mało 😉
Ha! Więc nic za darmo?!
Po ile będzie ten kurs? Ile trzeba będzie wybulić za dostęp do tego bloga od tej pory? Opłata miesięczna czy jednorazowa?
A co powiecie na zero złotych? Poważnie. Kurs będzie dostępny na blogu zupełnie za darmo, a ja mimo to mam nadzieję, że uda mi się na nim zarobić.
Jak? Karty na stół. Zauważyliście, że co chwila słowo Allegro podlinkowane jest do tego serwisu, do strony zakładania konta? Widzicie w prawym panelu, że tam też jest opcja zakładania konta na Allegro? Otóż to. Zakładam, że przynajmniej część z Was trafi na ten cykl artykułów nie mając jeszcze konta w Allegro. Tych właśnie z Was lubię najbardziej ;P (Pozostałych Was też lubię, ale powiedzmy, że będzie to szorstka przyjaźń)
Jeśli ktoś z Was założy za pośrednictwem mojego bloga konto na Allegro, ja dostanę 10 złotych z programu partnerskiego. Jeśli do tego posługując się tym kontem, zaczniecie aktywnie handlować (a taki jest przecież nasz cel!), Allegro zapłaci mi przez rok 30% opłat, jakie wniesiecie za wystawianie aukcji.
Zatem: założenie konta Was nic nie kosztuje, a ja dzięki temu zarobię. Opłaty dla Allegro tak czy siak musicie uiszczać (tylko nie wpadajcie tu w panikę, na pewno wyjdziecie na swoje), więc mam nadzieję, że da Wam jakąś satysfakcję fakt, że przynajmniej część tych opłat wróci do mnie – Waszego nauczyciela i guru ebiznesu 😉
Macie więc ten kurs za darmo. I co Wy na to? 🙂
(Przy okazji dodam, dla tych, którzy konto już mają, że na Allegro można legalnie mieć kilka kont, więc zastanówcie się czy nie chcecie na początku swojej nowej kariery rozpocząć od nowego, świeżo pachnącego, lśniącego konta przyszłego Super Sprzedawcy 😉 )
PS. Dla wszystkich czytelników dodatkowy gratis!
Czytałem w jakimś poradniku na temat marketingu, że bardzo dobrze jest do swojej oferty dorzucić jakiś gratis i dać dopisek post scriptum. Zatem co powiecie, jeśli dorzucę na koniec obietnicę pisania wszystkiego nie na sztywno jak w nudnym podręczniku, ale z całkiem sporą dawką dobrego humoru? 🙂 Luźny język macie za friko!!!!!11jedenjedenjede…
I do zobaczenia w kolejnym wpisie!

Podziel się swoim zdaniem

Tags: , , ,

Jak nie płacić podatku VAT za przesyłki pocztowe

Opublikowano: 06 marca 2009 by Konrad Karpieszuk

To chyba mój pierwszy artykuł na tym blogu na zamówienie 🙂 Zamówienie padło w komentarzach pod wpisem Książka nadawacza – jeszcze raz, obiecano mi wynagrodzenie za artykuł 😉 więc pogrzebałem i znalazłem.

Jeden z czytelników zapytał mnie czy jest możliwe nienaliczanie podatku VAT za przesyłki. Obecna sytuacja jest bowiem dość chora: Poczta Polska z podatku tego jest zwolniona, jednak przedsiębiorcy wysyłając coś klientom (np na Allegro) podatek muszą naliczyć. Czyli przykładowo kupują znaczek za 10 złotych z cenę którego wliczony jest VAT równy 0%, naklejają na przesyłkę i – jako, że kupili go za pieniądze przesłane im przez klienta, a więc ich przychód – muszą odprowadzić do urzędu skarbowego podatek w wysokości 22%. Czyli de facto za wysyłkę płacą 12,20zł. Chore, ale w końcu to Polska.

(Tu przy okazji pojawia się problem oburzonych kupujących, podejrzewających wielokrotnie sprzedawców o nieuczciwe naliczanie kosztów wysyłki. „Dlaczego żądasz ode mnie 12,20zł za wysyłkę, skoro nakleiłeś na niej znaczki za 10 złotych?” – pytają. Właśnie dlatego.

Okazuje się jednak, że podatku wcale naliczać nie trzeba. Wystarczy, że wysyłając przesyłkę zjawimy się na poczcie jako pełnomocnicy odbiorcy. Pisał o tym już dość dawno serwis PIT.pl podając jako podstawę pismo Ministra Finansów interpretujące zapytanie jednego ze sprzedawców aukcyjnych.

Jak to zrobić po kolei?

  1. Wyślij do Izby Skarbowej pod którą podlegasz (a pod którą podlegasz i jej adres dowiesz się w Twoim urzędzie skarbowym) prośbę o interpretację przepisów, czy działając jako pełnomocnik odbiorcy i przyjmując od niego pieniądze na wysyłkę towaru (konieczną do zrealizowania transakcji) musisz odprowadzić podatek VAT. W zapytaniu możesz zamieścić swoją interpretację przepisów i możesz (a nawet koniecznie zrób to) wskaż, że interpretacja taka już była wydana.
    Po co musisz to zrobić, skoro interpretacja już istnieje? Interpretacja jest, ale jest to interpretacja indywidualna, dotyczy więc tylko osoby pytającej. Jeśli tego nie zrobisz i będziesz mieć kontrolę skarbową, kontrolujący nie ma obowiązku wzięcia jej pod uwagę. Warto zatem więc się zabezpieczyć.
    Uwaga: wystąpienie o taką interpretację o ile wiem kosztuje nieco ponad 100 złotych (Państwo ustanawia pokrętne przepisy, a za wyjaśnienie nam ich każe sobie płacić…), no ale lepiej wydać te pieniądze traktując je jako inwestycję na przyszłość.
  2. Gdy już otrzymasz pozytywną odpowiedź, zamieść w opisie aukcji i w liście wysyłanym do kupującego informację o tym, że kupujący biorąc udział w aukcji internetowej równocześnie udziela sprzedającemu pełnomocnictwa przy wysyłaniu przesyłki za pośrednictwem Poczty Polskiej. Możesz wyjaśnić co taki zapis oznacza i dodać, że oczywiście kupujący może nie udzielić ci takiego pełnomocnictwa, ale w takim wypadku do kosztów wysyłki zostanie doliczony podatek VAT.
  3. Nie zawyżaj kosztu wysyłki! Pieniądze jakie otrzymasz od kupującego na wysłanie towaru muszą być rzeczywistą kwotą, równą tej, jaką wydasz na poczcie. Jeśli liczysz sobie dodatkowe opłaty za pakowanie, wlicz je w cenę towaru lu uwzględnij jako trzecią pozycję na fakturze (a właściwie drugą, bo w takim wypadku samych kosztów wysyłki na fakturze już wykazywać nie musisz).
  4. Wysyłając w książce nadawczej lub na karteczkach nadawczych w pole Nadawca wpisz (zakładając, że nazywasz się Krzysztof Kononowicz, a kupujący Zbigniew Ziobro) „Krzysztof Kononowicz, pełnomocnik Zbigniewa Ziobro” 😉

I tyle. Trochę trzeba się napracować, ale oszczędność na podatku VAT na pewno warta jest tego wysiłku. Pobij konkurencję niższymi niż oni kosztami wysyłki. Zwłaszcza teraz, gdy Allegro wyraźnie kupującym pokazuje tą wartość już na liście przedmiotów, a nie dopiero w opisie aukcji.

Uwaga, disklejmer: Zanim ślepo zrobisz to co wyżej opisałem, przynajmniej obejrzyj komentarze pod tym wpisem lub przedyskutuj to z Twoim księgowym. Być może w komentarzach ktoś coś dopowie, lub mnie poprawi. Prawda jest bowiem taka, że moje relacje z US są co najmniej nie najlepsze – aktywną działalność na Allegro zakończyłem właśnie z powodu kary nałożonej na mnie przez US za właśnie nie płacenie podatku VAT (a to z kolei było powodem uwierzenia w przeczytaną przeze mnie w internecie przez podobnego dyletanta jak ja informację, że w mojej sytuacji podatku VAT płacić jeszcze nie muszę). 🙂
Mój artykuł trafił też na Wyhacz.pl. Zobacz tam komentarze czytelników, bo jest sporo interesujących wskazówek. Na przykład ktoś informuje, że istnieje opłata za pełnomocnictwo.

6 komentarzy